Enigma

Przekazywanie tajnych informacji stosowane jest od wielu tysięcy lat. Początkowo były to obrazy symbolizujące określone pojęcia, sygnały przekazywane za pomocą dymu, ognia, lub lustra.
Kryptografia stosowana w czasie ostatnich kilkuset lat posługiwała się kolumnami cyfr i liter, co gwarantowało elastyczność, precyzję i było trudne do odszyfrowania dla niewtajemniczonych. Szyfrowanie odbywało się ręcznie, a więc była to jednak metoda powolna, która przy nasileniu wymiany informacji, szczególnie w okresie wojen stawała się niewystarczająca.
Pierwszą maszynę szyfrującą zbudował w roku 1430 Włoch Baptista Alberti – było to urządzenie w formie zegara, w którym ręcznie poruszane koła z literami powodowały ukazywanie się odpowiednich znaków alfabetu w okienkach zewnętrznych, a zrozumiały dla wtajemniczonego tekst można było odczytać śledziąc litery w okienkach wewnętrznych.
W następnych stuleciach podejmowano wiele prób udoskonalenia szyfrowania, ale dopiero w roku 1786, za panowania króla Gustawa III, szwedzki oficer o nazwisku Gripenstierna zbudował drewnianą maszynę z wieloma pierścieniami zaopatrzonymi w litery. Urządzenie to dla utrudnienia odszyfrowania obsługiwane było przez dwie osoby – ta, która ustawiała maszynę nie mogła znać przekazywanego tekstu.
W roku 1867 sensację wywołała demonstrowana w Paryżu elektryczna maszyna szyfrująca, skonstruowana przez Anglika Charlesa Whentstone.
Nasilenie prac nad rozwojem maszyn szyfrujących nastąpiło po pierwszej wojnie światowej. Skonstruowano i opatentowano setki mniej, lub bardziej przydatnych urządzeń. W roku 1919 Holender Hugo Aleksander Koch zbudował urządzenie zwane „sekretną maszyną do pisania”. W aktach patentowych zanotowano, że maszyna może być poruszana wodą, olejem, powietrzem, promieniami świetlnymi, lub elekrtycznością.
W tym samym czasie mieszkaniec berlińskiego przedmieścia Wiliamsdorf, Artur Scherbins, którego interesowała kryptologia i maszyny do szyfrowania skostruował prototyp urządzenia, które odegrało ogromną rolę w przebiegu drugiej wojny światowej.
Wynalazek zaprezentowany na Kongresie Międzynarodowego Związku Pocztowego wzbudził duże zainteresowanie, co dawało nadzieję na uzyskanie korzyści matrialnych.
W roku 1923 powstała spółka pod nazwą Chiffriermaschinen Aktionen Gessellschaft i zaczęto produkcję maszyn po uprzednim dokonaniu wielu zasadniczych ulepszeń dzięki wykorzystaniu patentu Hugo Aleksandra Kocha. Początkowo spółka miała trudności ze znalezieniem odbiorców, bowiem przemysł niemiecki osłabiony pierwszą wojną światową nie był w stanie ponosić dodatkowych kosztów związanych z zabezpieczeniem tajemnic handlowych.
Przełom nastąpił w roku 1926, kiedy niemiecka Marynarka Wojenna zainteresowała się maszyną szyfrującą i kapitan Johannes Möller zakupił jeden egzemplarz w celu sprawdzenia przydatności maszyny do celów wojskowych. Po przeprowadzeniu dokładnych badań zamówiono większą ilość urządzeń pod warunkiem dokonania kilku istotnych zmian. Po opatentowaniu wynalazku w roku 1928 maszyny zostały zakupione przez dowództwy różnych armii i kampanii telegraficznych.
W roku 1929 wybitny kryptolog William F. Friedman zamówił jeden egzemplarz w Chiffriermaschinnen Aktien Gessellschaft. W tymże roku również niemiecka armia lądowa zdecydowała się na korzystanie z usług maszyny, której nadano nazwę Enigma.

Maszyna szyfrująca ENIGMA

To elektro – mechaniczne urządzenia składało się z tastatury, kilku walcy ( w tym jeden obracający się w kierunku przeciwnym do pozostałych ), oraz skomplikowanych połączeń elektrycznych. Rotacja walcy i wiele możliwości połączeń elektrycznych dawało niewyobtażalną w tamtych czasach ilość kombinacji. Fakt ten upewnił Niemców w przekonaniu, że odszyfrowanie przesyłanych wiadomości jest niemżliwe. Do końca drugiej wojny światowej zbudowano 120 tysięcy maszyn, które były stosowane w wojskach lądowych, marynarce i lotnictwie, a także w słóżbach specjalnych, w wywiadzie wojskowym i politycznym – cała machina wojenna Niemiec korzystała z niezawodnej, jak się wydawało, ENIGMY.
Działania wywiadów otoczone są zawsze ogromną tajemnicą. Dopiero prawie 20 lat po wojne, w roku 1974 ukazała się książka p. t. „ The Ultra Secret „, którą napisał jeden z czołowych pracowników wywiadu brytyjskiegon, Friderik Winterbothan. Ujawnienie istnienia Enigmy wywołało świetową sensację, a stwierdzenie autora, że „ wawrzyn zasług w operacji Enigma należy do kryptologów angielskich „ jednoznacznie określa komu świat zawdzięcza rozszyfrowanie maszyny.
Hasło ENIGMA w Encyklopedie Brytannica, opracowane na podstawie książki F. Winterbothan również gloryfikuje osiągnięcia Anglików.
Fakt odczytywania ściśle tajnych depesz przesyłanych przez najwyższych dowódców, nie wyłączając kancelarii Hitlera, miał decydujące znaczenie na przebieg operacj wojennych aliantów. Poza znaczeniem strategicznym ułatwiającym przeciwdziałania planowanym przez Niemców akcjom, można było dowiedzieć się również o tym, w jakim stopniu dowództwo przeciwnika poinformowane było o planach aliantów.
Dzięki pracy kryptologów Anglicy skutecznie zwalczali niemieckie łodzie podwodne operujące na Atlantyku, przeprowadzili ewakuację Korpusu ekspedycyjnego pod Dunkierką, uprzedzili atak generała Rommla pod El Alemein i zlikwidowali Afrika Korps, co zwycięsko zakończyło wojnę w Afryce.
Również w przebiegu walk powietrznych o Anglię i działań desantowych w Normandii odszyfrowanie przechwyconych depesz miało ogromne znaczenie. Zestrzelenie samolotu japońskiego, w którym znajdował się generał Yamamoto, oraz sukces w bitwie o Midway i na Morzu Koralowym zawdzięczają Amerykanie złamaniu tajemnicy Enigmy.
W ujawnionych wiele lat po wojnie dokumentach generała Eisenhower stwierdził, że
„ wiadomości uzyskane dzięki rozszyfrowaniu Enigmy stanowiły decydujący czynnik w odniesieniu zwycięstwa nad Niemcami i uratowały życie tysiącom angielskich i amerykańskich żołnieży „.
Swiat dowiedział się o istnieniu ENIGMY, jaką spełniła rolę w przebiegu drugiej wojny światowej i kto dokonał nieprawdopodobnego, wręcz niemożliwego, wg, strategów niemieckich, rozszyfrowania przekazywanych wiadomości – oczywiście dzięki ANGLIKOM !
Aby zrozumieć jak do tego doszło, trzeba cofnąć się do wydarzeń roku 1918 i zapoznać z sytuacją polityczną w Europie po podpisaniu Układu Wersalskiego.
Pierwsza wojna światowa zakończona klęską Niemiec spowodowała w tym kraju ogromne zmiany społeczne, polityczne i ustrojowe, co z koli zagroziło opanowaniem państwa przez komunizm.
Postanowienia wersalskie miały na celu zapewnienie pokoju w Europie. Aby uniemożliwić Niemcom ponowne rozpoczęcie działań wojennych postanowiono ograniczyć rozbudowę armii, która teraz nazywała się Reichswehra i składała się z dwóch członów: armii lądowej ( Reichswehra ) i marynarki ( Reichsmarine ): liczbę tych armii ograniczono do 100.000 żołnierzy. Całkowicie wykluczono istnienie lotnictwa wojskowego i ciężkiego sprzętu bojowego.
Zwierzchnikiem sił zbrojnych został prezydent nowej republiki, któremu podlegał minister obrony, temu z kolei podporządkowani byli dowódcy obu armii.

Łamacze ENIGMY

Powstał również kontrwywiad ( Abwehra ), który był w rzeczywistości wywiadem wojskowym, a Sekcja II zajmowała się szyfrem i nasłuchem radiowym i nosiła nazwę Abhördienst.
Ten stan rzeczy utrzymywał się do roku 1933: po przejęciu władzy przez Hitlera rozpoczął się okres wielkich zmian. Celem nazistów było rozpętanie następnej wojny, żądza odwetu, oraz roszczenia terytorialne.
Nie zważając na postanowienia wersalskie rozpoczęto tworzenie armii zwanej Wehrmacht, bez jakichkolwiek ograniczeń. Główne dowództwo ( Oberkommando der Wehrmacht ) stało na czele całości sił zbrojnych, tzn. armii lądowej, marynark i lotnictwa, a także wywiadu dowodzonego od roku 1935 przez admirała Wilhelma Canarisa. Wywiadem zajmował się też główny urząd bezpieczeństwa ( RSHA ) kierowany przez Reinharda Heydricha.
Szef powołanego w 1933 roku ministerstwa propagandy, Josef Gebbels interesujący się kryptologią, również stworzył odpowiednią komórkę wywiadowczą. Ministerstwo produkcji wojennej prowadzonej przez Fritza Todta, a od 1942 roku, przez Alberta Speera, poczta i jeszcze kilka innych instytucji posiadały własne oddziały kryptologii.
Patrząc z perspektywy lat, można stwierdzić, że mimo dyscypliny i precyzji cechującyh Niemców, działania dotyczące szyfrów były bardzo rozdrobnione.
Wprawdzie dążono do współpracy, ale personalne animozje były silniejsze od
lojalności i rozsądku. Często dublowano działania, co powodowało marnowanie drogocennego czasu. Usiłowano też werbować najzdolniejszych specjalistów z innych ministerstw, które w założeniu miały z sobą współpracować.
W zestawieniu z perfekcyjnie działającym brytyjskim Centrum Kryptoligii w Bletchley Park, poczynania Niemców były chaotyczne. Przywódcy Francji, Anglii i innych krajów europejskich zdawali sobie sprawę, że żadne traktaty, a więc i wersalski nie zabezpieczą Eurpoy przed rewizjonistyczną polityką niemiecką.
Wielka Brytania, stosunkowo niewielkie państwo, stworzyło ogromne imperium i panowało nad nim przez setki lat. Posiadłości brytyjskie znajdowały się na całej kuli ziemskiej i obejmowały olbrzymie obszary zamieszkałe przez egzotyczne ludy o odmiennych kulturach, religiach i zwyczajach. Administrowanie taką ilością kolonii liczących miliony miszkańców możliwe było dzięki umiejętnościom doboru odpowiednich ludzi.. O właściwej selekcji pracowników dowodzi Szkoła Kadetów i Szyfrów, która rekrutowała wybitnie zdolnych kryptologów, oraz naukowców, nie zawsze matematyków, ale ludzi o wyjątkowo analitycznych umysłach i twórczej wyobraźni. Osoby te pochodziły głównie z uniwersytetów w Cambridge i Oxfordu, a jednym z najwybitniejszych był Alfred Dillwyn Knox, obdarzony poza wybitnymi zdolnościami matematycznymi, również wieloma innymi cechami, które stworzyły indywidualność o najwyższych kwalifikacjach, ale jak to zwykle bywa w przypadku ludzi nadzwyczajnych, był to człowiek równie genialny, jak i roztargniony. Obok Knoxa szkoła ta zatrudniała wielu innych wybitnych specjalistów, takich jak: Alastier Denniston, Oliver Strachey ( późniejszy wynalazca komputera ), czy genialny Alan Turing.
Wśród zatrudnionych znajdowali się również ludzie uzdolnieni muzycznie, bowiem stwierdzono, że istnieją niewytłumaczalne związki między magią wielkich liczb i dzwiękami muzycznymi.
W lecie 1939 roku było wiadomo, że rozpoczną się działania wojenne. Rząd angielski zadawał sobie sprawę, iż Londyn może być celem ataków powietrznych, postanowiono więc, że ważniejsze instytucje wojskowe przeniesione zostaną na prowincję.
Skoła Kadetów i Szyfrów znalazła się w małej miejscowości Bletschley Park w hrabstwie Buckingham.
Początkowo ośrodek noszący nazwę Station X mieścił się w dużym wiktoriańskim dworze, ale ciągły wzrost ilości zatrudnionych zmuszał do budowy nowych pomieszczeń.

Szczątki ENIGMY

W krótkim czasie ta spokojna, oddalona od tętniącego życiem Londynu miejscowość zapełniła się setkami ludzi o oryginalnym wyglądzie i zachowaniu, mówiącym oxfordzką angelszczyzną, roztargniętych, palących fajki i grających w szachy i brydża.
Pod koniec wojny ilość osób pracujących, lub mających jakiś związek ze Station X wynosiła ok. 10.000.
W celu usprawnienia przekazu ogromnej ilości informacji uzyskanych w wyniku centralizacji działań stworzony został specjalny urząd – „ The Ultra Secret „ na czele którego stanął major Frederick W. Winterbothan.
Obok Anglików, również Francuzi stworzyli oddział zajmujący się szyfrem. Francja najbardziej ucierpiała w czasie I wojny światowej i była bardzo wyczulona na odradzający się militaryzm niemiecki. Kręgi wojskowe ostrzegały, że Niemcy nie przestrzegają postanowień traktatu wersalskiego i ćwiczą swoje oddziały na terenie Związku Radzieckiego. Jednak politycy byli uśpieni złudnym poczuciem bezpieczeństwa, które miało zapewnić zbudowanie Linii Maginota i lekceważyli te sygnały.
W roku 1931 do Sekcji D wywiadu francuskiego, kierowanego przez kapitana Bertranda dotarła wiadomość, że Niemcy wprowadzili w marynarce wojennej maszynę szyfrową. Jesienią tegoż roku pracownik wywiadu kapitan Henri Navarro powiadomił kapitana Bertranda o propozycji współpracy Niemca, który był zatrudniony w biurze szyfrów Reichswehry.
Hans Thilo Schmidt zwolniony z wojska po zakończeniu I wojny światowej usiłował zrobić karierę w przemyśle, ale kryzys gospodarczy uniemożliwił realizację tych planów. Rozczarowany niepowodzeniemi, korzysta z propozycji brata, pułkownika armii niemieckiej i rozpoczyna pracę w wojsku, jednakże zajęcie to nie przynosi mu ani dobrobytu, ani uznania. Prawdopodobnie te niepowodzenia życiowe były powodem jego decyzji.
Po skrupulatnym sprawdzeniu przez wywiad francuski Hans Tilo Schmidt, któremu nadano pseudonim Asche, pozyskał zaufanie i okazał się cennym źródłem informacji dotyczących szczegółów konstrukcji i obsługi, oraz kluczy, wg. których maszyny szyfrujące były nastawiane.
Mimo tych bardzo istotnych danych Francuzom nie udało się złamać szyfru niemieckiego.
Prawdopodobnie brak sukcesów kryptologów francuskich był powodem, że kapitan Bertrand w dniu 7 grudnia 1931 wysiadł z pociągu na Dworcu Głównym w Warszawie. Celem wizyty było przekazanie cennych, ale nie wykorzystanych przez Francuzów materiałów, wywiadowi polskiemu.
Młode państwo polskie, które po 123 latach niewoli odzyskało w 1918 roku wolność, już w roku 1920 znalazło się w stanie wojny z porewolucyjną Rosją Radziecką.
Rabunkowa polityka okupantów spowodowała zubożenie kraju i Polska skazana była na pomoc państw, które zwycięsko zakończyły pierwszą wojnę światową. Najbardziej przyjaźnie nastawiona była Francja, z którą Polacy utrzymywali kontakty polityczne i kulturalne. Niewątpliwie duże znaczenie w tych związkach miała w przeszłości sympatia Napoleona, do czego w pewnym stopniu przyczyniła się polska arystokratka Maria Walewska.
Oprucz pomocy gospodarczej Francuzi przysłali misję wojskową. Wśród 400 oficerów-instruktorów znalazł się między innymi kapitan Chrles de Gaulle, późniejszy Prezydent Francji
Wkrótce po uzyskaniu wolności powstało w Warszawie Biuro Szyfrów z kapitanem Janem Kowalskim na czele. Przechwycone i rozszyfrowane rozkazy generała Tuchaczewskiego ujawniły lukę między północnym i południowym frontem Rosjan, oraz zamiar zajęcia Warszawy manewrem okrążającym od północy, co pozwoliło na odpowiednie skoncentrowanie sił i odniesienie historycznego zwycięstwa zwanego „cudem nad Wisłą„ – zwycięstwa, które uchroniło osłabioną I wojną światową Europę
przed zalewem bolszewizmu.

Polscy kryptolodzy

Wojna z Rosją została wygrana, ale dowódctwo polskie zdawało sobie sprawę z ciągle wzrastającego niebezpieczeństwa z zachodu. Niemcy otwarcie artykułowali dążenia rewizjonistyczne, a liczebność armii i jej uzbrojenie już dawno przekraczały narzucone prze traktat wersalski normy.
Doświadczenia zebrane w czasie wojny z Rosją Radziecką, oraz rola, jaką odegrał fakt przechwytywania tajnych rozkazów spowodowały rozbudowę Biura Szyfrów. Do współpracy zwerbowano trzech wybitnie uzdolnionych studentów matematyki: Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego. To właśnie praca tych genialnych matematyków, oraz przekazane przez Gustawa Bartranda informacje uzyskane od Hansa Thilo Schmidta i przechwycenie wojskowej wersji Enigmy przeznaczonej dla ambasady niemieckiej w Warszawie umożliwiły ogromne postępy w złamaniu szyfru używanego przez Nimców.
W lecie 1939 roku już nikt nie miał wątpliwości, że najazd Niemców na Polskę jest nieunikniony i należało niezwłocznie ratować dorobek polskiego Biura Szyfrów.
W dniu 24 lipca zjawili się w Warszawie zaproszeni specjaliści kryptografii z Anglii Aleksander Denniston i Alfred Dillwyn Knox, oraz francuzi Henri Bracguine i Gustave Bertrand.
Kilkanascie kilometrów od Warszywy, w Lasach Kubackich mała miejscowość Pyry była ośrodkiem polskich kryptologów i tu właśnie odbyła się konferencja, w czasie której zapoznano gości z osiągnięciami Biura Szyfrów. Zaskoczonym uczestnikom pokazano kilka egzemlarzy Enigmy, t. zw. bomby i perforowane płachty, oraz odczytany akurat tego dnia telegram SS.
Komandor Denniston wyraził zamiar sprowadzenia z Anglii specjalistów w celu sporządzenia dokumentacji tych urządzeń, ale prowadzący konfrencję podpułkownik Langer ponownie zaskoczył zebranych, oświadczając, że zarówno Anglicy, jak i Francuzi otrzymają repliki Enigmy, oraz dokumentację bomb i płacht.
Po dwóch tygodniach pocztą dyplomatyczną przewieziono do Paryża dwie Enigmy wraz z dokumentacją, a 16 sierpnia na dworcu Victoria w Londynie major Bertrand wręczył kommandorowi Danderdale walizkę zawierającą przeznaczone dla Anglików niezwykle cenne materiały.
Kilkanascie dni później armia niemiecka przekroczyła granice Polski, ale kompletna dokumentacja ośrodka kryptologicznego w Pyrach i większość tam zatrudnionych specjalistów byli już poza granicami kraju.
Po wybuchu wojny 15 kryptologów, a wśród nich Rajewski, Różycki i Zygalski przedostali się Francji, gdzie kontynuowali pracę pod kierunkiem Gustavo Bretranda, a po upadku Francji część z nich znalazła się w Anglii wspomagając swoją wiedzą prace Szkoły Kadetów i Szyfrów w Bletchley Park.
Intensywne prace tego niezwykle sprawnie funkcjonującego ośrodka umożliwiły rozszyfrowanie bardzo często zmienianyxh systemów kodowania Enigmy. Wielkie zasługi w tych sukcesach miał genialny angielski kryptolog Allan M. Turing, który był kontynuatorem pionierskich osiągnięć polskich matematyków i analityków z Marianem Rajewskim na czele.
Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć wypowiedzi kilku znaczących osób o roli Polaków w pracach nad rozszyfrowaniem Enigmy:
– David Kahn stwierdza na stronie 81 książki „ Seizing the Enigma „

Francji i Anglii brakowało nie tylko w dziedzine kryptologii dwóch rzeczy: wizji i woli. Polska miała jedno i drugie i dlatego Polacy osiągneli to, czego nie zdołał dokonać żaden inny kraj i co Niemcy uważali za niewykonalne >.
– Joseph Jedd, emerytowany pracownik CIA w wygłoszonym w San Francisko odczycie z okazji 50 rocznicy powstania CIA stwierdza: < zdaję sobię sprawę, że używam mocnych słów wobec tych dwóch osobistości, które nie trzymały się prawdy. Byli nimi kryptolodzy wysłani przed wybuchem wojny do Polski by odebrać Enigmę – Komandor Denniston i Alfred Dillwyn Knox … znał także sprawę generał Stewrd Menzies, szef wywiadu brytyjskiego MI – 6, jest niemożliwością aby nie wiedzieli oni kim byli Polacy, którzy nie tylko zaofiarowali Anglikom skonstruowaną przez siebie aparaturę, ale także swoją teoretyczną i praktyczną wiedzę >.
– Roland Lewin książkę swoją p. t. „ Ultra Goes to War dedykuje „ Polakom, którzy zasiali i tym, którzy zbierali plon”
– Prinz Andrew – < bez pomocy polskich matematyków niemiecki kod nigdy nie byłby rozszyfrowany. Polska czekała na te słowa uznania kilkadziesiąt lat >.
– Gustave Bertrand napoisał w pamiętnikach – < tylko Polakom należy się pełna chwała za fachowe kierownictwo w tej nieprawdopodobnej historii. Tylko dzięki ich niezrównanej wiedzy i wytrwałości można było pokonać trudności, które, wg. przekonania Niemców, były nie do przezwyciężenia >.

Zakorzenione u Anglików poczucie fair play, wyrażające się poszanowaniem reguł opartych na zasadach uczciwości i sprawiedliwości potwierdzone zostały (choć z dużym opóźnieniem) faktem odsłonięcia w lipcu 2002 roku tablicy pamiątkowej w Bletchley Park z napisem: „ Tablica ta upamiętnia pracę Mariana Rajewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego – matematyków polskiego wywiadu, którzy pierwsi złamali kod Enigmy. Ich praca ogromnie pomogła kryptologom w Bletchley Park i przyczyniła się do zwycięstwa aliantów w II wojnie światowej „

Jerzy Konarzewski

Tablica upamiętniająca polskich kryprologów

Tablica upamiętniająca pracujących nad Enigmą